Internetowe Rekolekcje Adwentowe *2009
 

 REDDOT.GIF (327 bytes) Droga dla Pana miłości, życia i światła
( II NIEDZIELA  ADWENTU )

 

Święty Apostoł Paweł w Liście do Filipian pisał: „A modlę się o to, aby miłość Wasza doskonaliła się coraz bardziej (…), abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa…”

Chrześcijanie od samego początku oczekiwali dnia, w którym Jezus Chrystus, zgodnie ze swoją zapowiedzią przyjdzie ponownie na Ziemię w chwale i dokona sądu nad narodami. Wierzący są świadomi, że przez całe życie powinni przygotowywać się na tę szczególną chwilę, postępując sprawiedliwie, owocem sprawiedliwości jest bowiem zbawienie. Paweł zachęca Filipian, do umacniania swojej wiary, miłości i wzajemnej jedności. Uświadamia im przy tym, że te trzy rzeczywistości są darem Trzech Osób Boskich: od Chrystusa płynie nauka głoszona przez apostoła, która jest źródłem wiary. Darem Boga Ojca jest miłość, owocem działania Ducha Świętego jest jedność i doskonała wspólnota. Człowiek narażony jest na udręki, trudności, kłopoty. Jest ambitny, pracowity, uparcie dąży do wytyczonego celu, ale to też istota krucha, słaba, wpływowa. Bez wsparcia zagubiona. Kreśli plany działania i wyrusza drogą życia, a ta nie zawsze jest gładka i prosta. Częściej zatacza koła, jest kręta, wyboista. Łatwo się potknąć, czasem delikatnie poturbować i nie móc o własnych siłach powstać. Rzeczą ludzką jest upadać, ale też dźwigać się z upadku. Wyciągać wnioski, nie brnąć ślepo przed siebie. Uczyć się i z radością, dostojnie iść na spotkanie, które jest nieuchronne i którego nie da się odłożyć, odwlekać. Tu nie można założyć: Wybiorę tę drogę, będzie dłuższa, pójdę dłużej, dojdę później, nauczę się więcej, będę mądrzejszy, doświadczony, dobrze przygotowany. Przygotowany musisz być zawsze, bo nie znasz godziny spotkania.

Potrafimy zręcznie szukać dróg wyjścia, z ziemskich recept na ludzkie bolączki. Odkrywamy prawdy historyczne, rehabilitujemy pokrzywdzonych, budujemy wspólną Europę, ale nie równie łaskawą dla wszystkich, nie Matkę Narodom, którym ma się łatwiej w jedności i miłości żyć, a raczej dom, pałac, z wygodami dla tych, którzy mają dużo i decydują o być albo nie być pozostałych. Ci POZOSTALI  mają wstęp tylko na krużganki, bo wyznaczono im rolę służebną. Jak tu kroczyć w jedności, jak budować miłość? Jak mówić o partnerstwie,  kiedy interesy jednych przedkładane są nad dążenia innych. Tu też trzeba prostować drogi, zasypywać przepaści dzielące narody, które chciały tworzyć jedność. Zasypywanie dolin o własnych siłach, równanie dróg człowieczym rozumem i skłonnym do pychy sercem nie prowadzi do czystości serca, nie zbliża do Boga.

Tymczasem to przecież o Bogu mówi św. Jan Chrzciciel, gdy apeluje do Żydów o przygotowanie dróg i równanie wybojów. Słowa te trafiają do Nich w trudnym czasie. Zmagania z codziennością osłabiały ich siły, odchodziła im nadzieja na zmianę losu . Żydzi wierzyli, że odzyskają niepodległość, bezskutecznie zmagali się z nękającymi ich problemami. To do takich ludzi przychodzi Jan i mówi o nawróceniu, prostowaniu dróg na przyjście Pana. Nie boi się powiedzieć im, że nigdy nie będą szczęśliwi, że między nimi, a Bogiem jest przepaść, że najpierw trzeba wyprostować własne życie, zaufać i oczekiwać poprawy. Uprzednio czuwać, być właściwie przygotowanym, może to zapewni im wolność, wyzwoli od biedy, cierpień i nienawiści.

Dziś pytania powracają, bo pyszne serce zapomina o Bogu, pieniądze zagłuszają sumienie. Jest mi dobrze, czego chcieć więcej. Mam pracę, mieszkanie, mam co jeść. Moje dzieci mają wszystko. To jednak złudne i znowu ludzkie i znowu dalekie od Boga. To nie ta DROGA,  na której postawiła mnie matka, to nie ta, którą zamierzałem wędrować, gdzieś zboczyłem, trafiłem na manowce.

Jedno jest pewne. Słowo Boże to nie magiczne zaklęcie. Wyda owoce jeśli będziesz szlachetny, dobry i wytrwały.

Jak Ty przygotowałeś Drogę Bogu? Jak On ma trafić do Twego serca? Tu, pamięta, potrzeba drogi równej i prostej. To dziś ma do nas trafić myśl, że Jan Chrzciciel chce nas przygotować na przyjęcie Bożego Daru Zbawienia, to z nim Jezus zstępuje na ziemię.

Podczas Drugiej Niedzieli Adwentu znamienne piętno kładzie pokutnik znad Jordanu. Przygotowuje On ludzi na spotkanie z Chrystusem. Mnie będzie to proste i łatwe, bo na naszych drogach piętrzą się głazy zaniedbań, które można porozbijać modlitwą i nauką. Zdrady i nałogi torują wielu z nas drogę i stają się takie oczywiste, nazywamy je słabościami. Tym, którym starczy siły i czasu do walki o samego siebie mówię dziś nie ustawaj. Musisz mieć cel swojego życia. Coś musi wstrząsnąć Twoim sumieniem, bo nigdy nie jest za późno na spotkanie z Kimś Niezwykłym, pełnym dobroci, delikatności, z Kimś, kto Tobie niesie miłość, życie i światło i jest wymagający. Tu przez chwilę warto zatrzymać się przy tym świetle, symbolu radości, światło jest tu też nadzieją dla nas, dla naszych dążeń i postanowień. Ten symbol radości – świecę, umieścimy na wigilijnym stole. Zatrzymuję się na chwilę przy świetle świecy, bo wlewa w serca miłość, nadto, o czym nie wszyscy wiedzą, zwyczaj ten zrodził się w Holandii. W wieczór wigilijny przed każdym domem stał płonący lampion. Miał to być znak zaproszenia do rodziny Matki Najświętszej i Świętego Józefa, aby Jezus narodził się w ich, holenderskich domach. Oświecały, więc te lampiony drogę i zapraszały. Może dziś warto do tego zwyczaju wrócić, rozświetlić mroczne, kręte drogi nadziei.

Ojciec Święty Jan Paweł II ustawiał dużą świecę w oknie swojej prywatnej biblioteki. W ten symboliczny sposób wskazywał drogę do Pana, otwierał drzwi dla całego świata i każdego człowieka. W polskich domach zapaloną świecę przenosi się w wieczór wigilijny ze stołu i ustawia w oknie od ulicy, zapraszając wszystkich wędrowców i samotnych. W ich osobie witamy samego Chrystusa Pana i za Mateuszem powtarzamy: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40)

To nic, że Twoja droga nie jest jeszcze prosta i równa, możesz zrobić wszystko, by ją przygotować, by rozświetlić ją światłem nadziei i miłości. Łatwiej Ci będzie dostrzec czy ktoś po niej idzie. Może ujrzysz Tego, który świat chrzcić będzie Duchem Świętym. Przygotuj Mu drogę, rozświetl ją i wędruj Ścieżkami Prawdy.      

 

Ks. Mirosław Czerwiński SChr.
e-mail:  mirczerw@gmail.com 


Copyright  (c)  2009  Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
Ostatnia modyfikacja:  07-12-2009