Internetowe Rekolekcje Adwentowe *2009
 

 REDDOT.GIF (327 bytes) Cóż mamy czynić, by zawędrować ku Miłości i Prawdzie
( III NIEDZIELA  ADWENTU )

 

„Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, (…) jego usta mówią przecież to, czym jest przepełnione serce” (Łk 6, 45)

Te słowa Jezusa są zachętą, aby nigdy nie rezygnować z dobra, bo tylko ono jest wieczne. Prawdziwe skarby życia człowiek przechowuje w sercu. Tylko tam można odkryć tajemnicę cudów: miłość, która tęskni do dzisiaj, wyrzeczenie, które bardzo bolało, czy nadzieję wskrzeszoną po latach … Być dobrym człowiekiem – to dzielić się sobą, rozdawać sercem zroszonym radością.

By podczas tych kilku tygodni Adwentu zawędrować ku Miłości i Prawdzie, trzeba stawać się dobrym, wrażliwym, serdecznym człowiekiem. Trzeba dobrze przygotować nasze serca, muszą być czyste, bo może się okazać, że nie narodzi się w nich Chrystus. Jeśli nie oczyścimy serc i nie przygotujemy ich dla Boga, to nie będzie miejsca na radość. Nie będzie radości z bycia: matką, żoną, babcią, dziadkiem, ojcem, synem czy córką. Radość rodzinnego szczęścia też pryśnie. Bogaty stół nikogo nie ucieszy, pierwsza gwiazdka zgaśnie niezauważona, nie będzie szczerych życzeń. Nie będzie też Radosnych Świąt, bo Chrystus nie narodzi się w Twoim sercu.

 „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam; radujcie się!” (Lp. 4,4)

 Już za kilkanaście dni Boże Narodzenie i Bóg chce, abyśmy byli radośni i czuwali pełni nadziei. Jezus jest coraz bliżej. W narodziny wpisana jest właśnie radość. Co jednak uczynić by Jego obecność została zauważona, by nie umknęła uwadze, by coś wniosła w moje życie, bym naprawdę pojął, że upamiętnienie pierwszego przyjścia Syna Bożego do ludzi jest wielkim świętem, darem, który do ludzkiego życia wnosi nadzieję. Ja sam muszę wyrazić wolę życia w łasce, bez grzechu. Muszę trwać na modlitwie, uczestniczyć w Eucharystii.

Święty Paweł Apostoł z mocą wzywa nas: „Bracia rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla nas godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień…” (Rz 13, 11-13). Każdego roku trafiają do nas te piękne, wymowne słowa. Łatwe do zrozumienia, ale jakże trudne do przeniesienia w czyn. Dobrze czyniłem przed minionym Bożym Narodzeniem, potem jakoś przyszła szara rzeczywistość. Stałem się złośliwy, zdradzałem żonę, nie zapłaciłem podatku, nie pomogłem sąsiadowi – górę wziął egoizm i zazdrość. Skąpstwo nie pozwoliło mi pomóc bliskim, oszukałem pracodawcę. Lista przewinień jest długa, każdy ma taką, bądź podobną rozpiskę. I może jeszcze zapytasz: „Cóż mam czynić?” ? Dobrze wiesz co trzeba czynić, by odzyskać spokój sumienia, ale ciągle szukasz usprawiedliwienia. Grzech musi być źródłem smutku, a zagłuszanie sumienia chwilową dobrocią, nie przyniesie radości. Jeśli, więc sumienie coś Ci wyrzuca, jeśli nie daje spokoju, to musisz coś zmienić w swoim życiu. Adwent daje Ci taką szansę. Chrystus po to się rodzi i przychodzi do Nas, aby „dać Świadectwo Prawdzie”, a Chrystusowa prawda, to niegodzenie się na zło i grzech. Napomnienia nie mają wzbudzać w Tobie gniewu, złości czy zdenerwowania. Mają Cię wspomagać w dążeniu do Prawdy, do radości, do życia w zgodzie z innymi, sobą samym i Bogiem. Może wybierz się do spowiedzi, szczera rozmowa, uciszy Twoje umęczone serce. Przed Bogiem nie możesz mieć tajemnic. On i tak wie, że błądzisz, ale jest dobry, czeka na Twój powrót, na Twoją decyzję. Jest cierpliwy, a co ważne wybacza, bo bardzo Cię kocha. Wie, że bywasz bezradny, bo brak Ci pewności siebie, wie że towarzyszy ci niezdecydowanie. Łatwo przychodzi nam występek, potrafimy się przed sobą wytłumaczyć. Chcielibyśmy, aby ważne, trudne decyzje ktoś podejmował za nas, żeby nas wyręczał, byśmy nie musieli decydować o czymś, co nam niewygodne. Popatrz na Jana Chrzciciela – nie kłamał, nie oszukiwał nie starał się być wspanialszy czy lepszy niż był. Najpierw wymagał od siebie, potem od innych – niby nic wielkiego, a jednak częściej wymagamy więcej od innych. O sobie myślimy zawsze dużo lepiej i sobie na dużo więcej pozwalamy.

Nie musisz uciekać na pustynię, jeść szarańczy, czy ubierać się byle jak. Wystarczy, że będziesz żył uczciwie, bo przede wszystkim jesteś Człowiekiem wierzącym, który bez skrępowania, radośnie z pełną odpowiedzialnością powie: Narodził się dla nas i w nas Jezus, mamy Boże Narodzenie, niczego nie przegapiłem. Jestem dziś szczęśliwy, bo czuwałem i wyszedłem powitać Pana z czystym sercem.

Stale cos usiłuje nam odebrać Jezusa. Czasem jest to grzech, który przysłania wszystko co dobre i zapominamy o wartości wiary. Jest taka anegdota o pewnym pisarzu, który stworzył poemat o śniegu. Zapytany przez krytyka: „ Napisał Pan to w Alpach?” odpowiedział: „Pisałem na śmietniku. Mieszkałem w czasie okupacji w baraku, widziałem przez okno śmietnik i właśnie patrząc na niego zatęskniłem za czystością śniegu”. W tęsknocie zrodziło się wiarygodne, piękne dzieło, bo to właśnie oczyma duszy widzimy dużo więcej.

Jakże prawdziwe są słowa ks. Jana Twardowskiego, który pisał: „Wydaje się, że Jezusa odbiera cierpienie, które tak potrafi trzepnąć obuchem w głowę, że człowiek czuje się, jakby dostał między oczy i nie widzi Jezusa. Bywa też i tak, że Jezusa odbiera dobrobyt, wytwarza on taką pustkę i nudę, że człowiek ostatecznie przypomina sobie Tego, który powiedział: „Błogosławieni ubodzy”.

Często na dnie niewiary, grzechu, osamotnienia, wygodnictwa i cierpienia, zaczynamy tęsknić do tego co czyste, co daje nam siłę i poczucie spełnienia. Zawsze pamiętać należy, że są jeszcze: Cisza, Miłość i Bóg ubogi w samotności. Bardzo bym chciał, by w sercach przyprószonych smutkiem zagościła radość. „Byśmy stanęli w swym zapędzeniu, blaskiem zachwytu pełni, a mroczne cienie duszy niech Miłość Boża wypełni. Na burze i zwątpienia połóż swe ręce Panie, niech Pokój i Nadzieja z nami na zawsze zostanie”.

 

Ks. Mirosław Czerwiński SChr.
e-mail:  mirczerw@gmail.com 


Copyright  (c)  2009  Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
Ostatnia modyfikacja:  13-12-2009