Polska_Misja_Katolicka.gif (3325 bytes)

Msze sw. w jez. polskim w Holandii Katechizacja Ogloszenia i informacje Intencje modlitewne Ksiega Gosci
O PMK Amsterdam Szkola PMK Amsterdam Z historii naszej Misji Strony, na ktore warto zajrzec Jubileusz 2000 w Internecie
Co nowego? Katechezy biblijne dla doroslych Nasza mala czytelnia Kronika naszej Misji Polscy duszpasterze w Holandii


Internetowe Rekolekcje Adwentowe *2002

REDDOT.GIF (327 bytes) ...ta stara historia, ciągle nowa...
(III Niedziela Adwentu - dodatek)

 

Czas, abyś zaczął działać, cesarzu Auguście... 
Czas, aby wypełniła się przepowiednia przepowiednia Sybilli z Cumae... 
Bóg potrzebuje także ciebie w swoim odwiecznym planie... 
Przywołaj sekretarzy i posłańców; niech twoje zarządzenie dotrze bez zwłoki do najdalszych zakątków ziemi.

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swojego miasta. (Łk 2,1-3)

          Józef i Maryja pochodzą z rodu Dawida. Aby wziąć udział w spisie, powinni udać się do Betlejem, miasta Dawida. Przed Maryją ponownie długa podróż z Judei do Galilei. Droga przecież niebezpieczna, a dla młodej małżonki Józefa już wkrótce nadejdzie czas rozwiązania...

Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego Betlejem, ponieważ pochodzili z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.   (Łk 2,4-6)

Maryjo, nie opowiedziałaś zbyt wiele Łukaszowi... 
Ale możemy sobie wyobrazić – brzemienna, zmęczona długą podróżą, przybywasz do przeludnionego miasteczka. Wszyscy, podobnie jak ty, są z pokolenia Dawida i przybyli tu, aby dać się zapisać... 
Są jeszcze żołnierze, są rzymscy urzędnicy – wszyscy potrzebują mieszkania. 
Nie ma już nigdzie wolnych miejsc – ani w zajazdach, ani w domach.
Co robić, kiedy jest się biednym, przybywa się z daleka, a na dodatek mówi się z tym śmiesznym galilejskim akcentem...
Józef puka do każdych drzwi, błagając o przyjęcie młodej małżonki...
Zbliża się chwila porodu... 
Czy będzie rodzić przy drodze? 
Ale nikt nie chce przyjąć tych zakurzonych włóczęgów...
Szczekają psy... 
To przerażające...
Nie ma miłosierdzia ani litości...

Chyba wyszli poza miasto. Błądzą poszukując schronienia. 
Co tu jest???
U wejścia do groty, mała podszyta wiatrem szopa... 
Na ziemi resztki słomy i siana... 
Jest żłób... 
W półmroku wolno porusza głową wół... 
Józef wprowadza osiołka, który posłusznie dźwiga Maryję od Nazaretu... 
On już też ustaje...  

Maryja, pobladła, z jękiem osuwa się na słomę...

Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.    (Łk 2,7)

Ono było na początku u Boga.
            Wszystko przez Nie się stało,
            a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
            Była światłość prawdziwa, 
            która oświeca każdego człowieka,
 
          gdy na świat przychodzi.
  
         Na świecie było Słowo,
           
a świat stał się przez Nie,
           
lecz świat Go nie poznał.
            (J 1,2-3;9-10)

Józef wziął w ramiona nowonarodzonego Syna Bożego i służył Mu jako swemu Bogu...

          Jakże to możliwe, Synu Najwyższego, że jesteś moim synem? Wątpiłem o Twojej Matce i chciałem Ją odprawić... Nie wiedziałem, że nosiła w łonie Bezcenny Skarb, który w moim ubóstwie nagle uczynił mnie bogatym. (św. Efrem, Rozmyślanie Józefa przy żłóbku)

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła.   (Łk 2,8-9)

Co to za tajemnicze światło, które ich tak przeraziło? Czy to przywidzenie? A może wszyscy śnią ten sam sen?

 Bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: “Nie bójcie się! Oto zwiastuję 
wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie“. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:

GLORIA IN EXCELSIS DEO
ET IN TERRA PAX HOMINIBUS BONAE VOLUNTATIS

Pasterze nawzajem mówili do siebie: “Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił“. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.    (Łk 2,15-18)

 Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.    (Łk 10,21)

          W dniu łaski – radujmy się! Czyż Bóg mógł nam okazać jeszcze większą dobroć? Swego Jednorodzonego Syna uczynił synem człowieczym. W zamian przemienia synów ludzkich w synów Bożych. Dla ciebie – powtarzam – Bóg stał się człowiekiem.     (św. Augustyn, Homilia na Boże Narodzenie)

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.   (Łk 2,19-20)

Jak co dnia, do świątyni jerozolimskiej przybywają uczeni w Piśmie, aby rozmyślać nad zwojami Torah – Prawa Mojżeszowego.
Jak co dnia, przynosi się małe dzieci, aby je obrzezać... Ten zewnętrzny znak odróżnia Żydów od innych bałwochwalczych narodów, żyjących w sąsiedztwie.
Jest tam zapewne, jak co dnia, oczekujący starzec Symeon...

Gdy upłynęły dni (...) przynieśli dziecko do Jerozolimy, aby je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim (...). A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus do świątyni, (...) za natchnieniem Ducha przyszedł tam także Symeon. (...) Wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił.
Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju,
             według Twojego słowa,
            Bo moje oczy ujrzały zbawienie,
            któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
            światło na oświecenie pogan
            i chwałę ludu Twego, Izraela. 
(Łk 2,22-32)

          O Jezu spraw, abyśmy – ludzie małej wiary i wielkiego niepokoju, mogli powtórzyć te słowa, kiedy staniemy przed Bogiem: Teraz, o Panie, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według słowa Twojego...

Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.  (Łk 2,33-35)

          Maryjo, jesteś od niedawna Matką, a już się niepokoisz... 
Jaką przyszłość ujrzał ten stary człowiek, tak bliski wieczności?... 
Czyżby Cię już widział, Maryjo, u stóp krzyża, na którym przybity umierał Twój Syn?...
Maryjo, jaka jest moc tego Dziecka, które tulisz w ramionach? 
Ono porusza każdego, kto się do Niego zbliża...

Oto w świątyni podchodzi stara kobieta. 
Wszyscy się jej trochę obawiają... bo ma podobno dar prorokowania. 
Ona także jest poruszona widokiem tego Dziecka. 
Łukaszu, co się dzieje?

Była tam również prorokini Anna, podeszła w latach (...). Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach, dniem i nocą. Podszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.  (Łk 2,36-38)

Wyzwolenie Jerozolimy? 
Czy to Dziecko usunie okupujących kraj Rzymian? 
Czy zdetronizuje króla Heroda? 

 

REDDOT.GIF (327 bytes) Załącznik muzyczny - Dżem: "Modlitwa"

( słuchając korzystamy z programu Real Player ) 

 

ks. Andrzej W. Sowowski SCh (Francja)
e-mail:  an.sow@wanadoo.fr


Copyright  (c)  2002  Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
Ostatnia modyfikacja:  15-12-2002