Internetowe Rekolekcje Adwentowe *2003
"Tryptyk Rzymski w Amsterdamie"

 
REDDOT.GIF (327 bytes)  POCZĄTEK I KRES 
(II Niedziela Adwentu)

 

Wieniec adwentowyZdumienie – to ta specyficzna cecha ludzkiego życia, która odróżnia ludzkie przemijanie od przemijania potoku. Jest to także ta cecha, która jest wyrazem poszukiwania prawdy i sensu, która chroni przed zniechęceniem i rozpaczą. 
To właśnie zdumienie jest tym, co „przykleja do życia” i pozwala żyć. 
Ono - odsłania tajemnicę człowieka – więcej, o wiele więcej niż instrukcję poznania i obsługi homo sapiens...

  • tajemnica człowieka… 

Jan Paweł II napisał kiedyś, że „w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby” [to zdanie ma swój kontekst dyskusji wokół godność przekazu ludzkiego życia, ale ma też sens o wiele szerszy]

  • człowiek to nie tylko wymiar biologiczny, reproduktywny, to nie tylko gatunek zatroskany o swoje przetrwanie – nie, człowiek to coś więcej, to ktoś!
  • Ta prawda szczególnie dzisiaj ważna w medycynie –
    • ona wyznacza swoistą cezurę w myśleniu o człowieku – w całym szeregu konkretnych kwestii
      • znamy wszyscy (nawet niefachowcy) współczesne spory o komórki macierzyste, o sztuczne zapłodnienie, o klonowanie, o eutanazję i granice intensywnej terapii – w każdym przypadku jest to spór o to, odkąd i do jakiego momentu postrzegam w drugim – w pacjencie, w tzw. materiale genetycznym – coś więcej niż materiał – odkąd widzę w nim człowieka!
      • Dzisiaj to zagadnienie staje się szczególnie ważne – bo jest wśród nas groźba redukcjonizmu.
      • Kiedyś – w szpitalu leżał chory pacjent; dziś jest tam - chory organ; jutro być może będzie już tylko – chory gen!
      • Dostrzec człowieka…
  • Pisał kiedyś Norwid: 
                Nie niewola, ni wolność są w stanie uszczęśliwić cię,  
                nie tyś – osobą! 
                Udziałem twym panowanie w świecie,  
                Więcej – nad sobą! 
     

    • tajemnica człowieka obok fascynującej sfery przyrody, obok tej zdumiewającej przynależności do świata materii i genów, to także genealogia - genesis – poszukiwanie prapoczątku osoby / persony
    • osoba – bo to ktoś osobny, nieredukowalny do świata rzeczy, naznaczony progiem zdumienia, obcym przyrodzie
    • persona – bo to ktoś, przez kogo (per se) ktoś się wypowiedział i wypowiada, podejmuje dialog
    • jest to szczególny dialog w całym prapoczątku świata: „uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo…”

     

  • Powróćmy teraz do Tryptyku

    Człowiek (Ja) 
    Dlaczego o tym właśnie jedynym dniu powiedziano: 
    „Widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”? 
    Czy temu nie przeczą dzieje? 
    Choćby nasz wiek dwudziesty! I nie tylko dwudziesty! 
    A jednak żaden wiek nie może przesłonić prawdy 
    o obrazie i podobieństwie.

     

    Tryptyk Rzymski - "Obraz i podobieństwo"
    (
    korzystamy z nagrania za zgodą
    Wydawnictwa św. Stanisława w Krakowie
    czyta Krzysztof Globisz - Kraków )

    • w swojej medytacji nad Księgą Genesis – Księgą Początków (Rodzaju) Jan Paweł II zdumiewa się nad faktem dobra człowieka  
                Dlaczego o tym właśnie jedynym dniu powiedziano: 
                „Widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”?

    • zdumiewa się on, świadek swojej epoki, świadek wieku totalitaryzmów i zagłady

    • świadek wielu wysiłków zredukowania człowieka

    • te wysiłki – programowe, wyrafinowane dążyły do sprowadzenia człowieka wyłącznie do biologizmu, do nawet fizjologii, prostej przemiany i entropii

    • szczególnym świadectwem tych wysiłków był głód – dwa świadectwa z obozów dwóch różnych systemów totalitarnych:

    • „głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia. Ja już miałem taki głód (tak pisał Tadeusz Borowski)

    •  Głód, głód... Potworne uczucie, zamieniające się w końcu w abstrakcyjną ideę, (...). Ciało przypomina przegrzaną maszynę, pracującą na zwiększonych obrotach i zmniejszonym paliwie (...) (to słowa Gustawa Herlinga -Grudzińskiego)

      Warto przypomnieć, że to właśnie takie doświadczenia kazały Herlingowi-Grudzińskiemu pytać dramatycznie i beznadziejnie:

      „Jaka jest granica jego działania, poza którą chyląca się do upadku godność ludzka odzyskuje na nowo swą zachwianą równowagę? Nie ma żadnej.”

       Jeśli już zatrzymujemy się przy świadectwach minionej, choć nie tak dawnej epoki (żyją jeszcze jej świadkowie) – to warto przywołać jeszcze jedno, mniej znane wspomnienie – Mieczysława Baczyńskiego. Oto opisana przez niego sytuacja:

      w ogromnym mrozie, grupa więźniów idących na wyręb do lasu; obok miejsca katorżniczej pracy – strażnica, w niej prymitywny piecyk, koza; zdesperowany więzień wbiega do niej, by się ogrzać na moment. Oburzony strażnik kolbą wypędza go na zewnątrz i kieruje lufę karabinu w jego stronę, drugi strażnik uderza go jednak ręką po lufie, mówiąc:

      - Co ty, szkoda kuli!

      • co ty, szkoda kuli – bo wartość człowieka była w tym czasie mniejsza niż wartość pocisku karabinowego
        • Jaka jest granica jego działania, poza którą chyląca się do upadku godność ludzka odzyskuje na nowo swą zachwianą równowagę?
      • Chciałoby się to pytanie stawiać dziś – gdy wartość człowieka w przestrzeni kultury śmierci jest także wymierna, gdy o ludzkim życiu decyduje czynnik ekonomiczny, gdy brak budżetu każę zastanawiać się nad eliminacją starych, zużytych, niepotrzebnych, niepełnosprawnych, nienarodzonych i niechcianych…
        • Jaka jest granica jego działania, poza którą chyląca się do upadku godność ludzka odzyskuje na nowo swą zachwianą równowagę?
      • Chciałoby się to pytania stawiać dziś w dobie liberalizmu moralnego i permisywizmu, które prowadzą do zdziczenia, agresji, przemocy, którymi epatuje nas codziennie telewizja, media, przekaz sąsiedzki…

       Jan Paweł II zdumiewająco pyta się jednak: 

       Dlaczego o tym właśnie jedynym dniu powiedziano: 
      „Widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”? 
      Czy temu nie przeczą dzieje? 
      Choćby nasz wiek dwudziesty!

       Jan Paweł II – wnikliwy prorok naszych czasów, nauczyciel myślenia – zaniepokojony niejedną patologią człowieczeństwa w nas nie waha się proklamować ową dobroć: 
                   A jednak żaden wiek nie może przesłonić prawdy 
                   obrazie i podobieństwie

       Człowiek pozostaje niezmiennie dobry – bo nic i nikt nie jest w stanie zniszczyć w nas obrazu, podobieństwa, bliskości Boga

       Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?...

       Tak, człowiek pozostaje niezmiennie dobry, dzięki temu, że Bóg nam zaufał, że nie stracił swojej wiary w nas, że wobec ukrytego z racji grzechu Adama nie pozostał obojętny i obrażony, przeciwnie – zaangażował się w niego, odnalazł, spotkał, nawiązał dialog, określił prawdę jego stanu życia, która stała się fundamentem nadziei, protoewangelią.

       Niezwykłe podobieństwo Boga do człowieka i człowieka do Boga – ta prawda fascynuje w medytacji nad Księgą Rodzaju, nad jej plastycznym obrazem w Kaplicy Sykstyńskiej 
      - stąd ten hymn Boga – jedynego i żyjącego jako Jedyny w doskonałej Wspólnocie, Komunii Osób, Boga Trójjedynego

       

     Prasakrament

     Kimże jest On? Niewypowiedziany. Samoistne Istnienie. 
    Jedyny. Stwórca wszystkiego.  
    Zarazem Komunia Osób.  
    W tej Komunii wzajemne obdarowywanie pełnią prawdy, 
    dobra i piękna. 
    Nade wszystko jednak - niewypowiedziany.  
    A przecież powiedział nam o Sobie.

    Powiedział także, stwarzając człowieka na swój obraz 
    i podobieństwo. 
    W polichromii sykstyńskiej Stwórca ma ludzką postać.  
    Jest Wszechmocnym Starcem-Człowiekiem podobnym 
    do stwarzanego Adama.  
    A oni? 
    „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”.  
    Został im przez Boga zadany dar. 
    Wzięli w siebie - na ludzką miarę - to wzajemne obdarowanie,  
    które jest w Nim.  
    Oboje nadzy... 
    Nie odczuwali wstydu, jak długo trwał dar – 
    Wstyd przyjdzie wraz z grzechem,  
    a teraz trwa uniesienie. Żyją świadomi daru,  
    choć może nawet nie umieją tego nazwać.  
    Ale tym żyją. Są czyści.

     

    Tryptyk Rzymski - "Prasakrament"
    (
    korzystamy z nagrania za zgodą
    Wydawnictwa św. Stanisława w Krakowie
    czyta Krzysztof Globisz - Kraków )

     

     

     

     

     

    • gdzieś w tych słowach zawarta jest prawda o tym, że życie wewnętrzne Boga toczy się w rytmie daru, w rytmie miłości
    • to miłość Ojca rodzi Syna, to ich wzajemna miłość jest Duchem Miłości, to ten dialog, który pulsuje wewnątrz Biga rytmem wzajemnego, bezinteresownego, nie cofającego się daru – rozlewa się  dziele  stwórczym, bo tej miłości nigdy dosyć, ona szuka swojej przestrzeni
    • Być obrazem Boga, to być obrazem tej właśnie miłości, niezrażonej, nie cofającej się przed niczym
    • Uznać Boga tym, kim On jest – to znaczy uznać, przyjąć najgłębszą koncepcję człowieka – osoby ludzkiej
    • Zdumienie nad człowiekiem – staje się szczególnie inspirujące, gdy odczytane zostanie w perspektywie stwórczej i zbawczej, gdy wpisane zostanie w przestrzeń Boga, który jest Alfą i Omegą ludzkiego życia, początkiem i kresem

    Pisał Jan Paweł II w swojej pierwszej, programowej encyklice:

    Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca - nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty - musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie „przyswoić”, zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą samym. Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela (por. hymn Exsultet z Wigilii Wielkanocnej), skoro Bóg „Syna swego Jednorodzonego dał” ażeby on, człowiek „nie zginął ale miał życie wieczne” (por. J 3,16).  Właśnie owo głębokie zdumienie wobec wartości i godności człowieka nazywa się Ewangelią, czyli Dobrą Nowiną. Nazywa się też chrześcijaństwem. 

    • oto istota chrześcijaństwa – uwielbienie Boga i zdumienie nad człowiekiem w sobie
    • trwajmy w tym uwielbieniu i zdumieniu [sakrament pokuty nam w tym zawsze dopomaga]

     

    ks. Paweł Bortkiewicz SChr.
    e-mail:  bort@tchr.org  lub  pbortkiewicz@yahoo.com


    Copyright  (c)  2003  Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
    Ostatnia modyfikacja:  07-12-2003