Internetowe Rekolekcje Adwentowe *2005

„SAŁATKA  ADWENTOWA  DLA  KAŻDEGO“

 

REDDOT.GIF (327 bytes) IMPERIUM  PLOTKI, czyli: o konieczności bycia zapałką
(  II niedziela Adwentu )

 

          Kontynuując nasze tegoroczne, adwentowe rozważania rekolekcyjne, pragniemy pochylić się ze szczególną uwagą nad rzeczywistością ludzkiej mowy. Człowiek bowiem szczyci się tym, że jako jedyny na Ziemi potrafi mówić. Niestety, nie zawsze dobrze z tego przywileju korzysta… Dla nas ciągle aktualne jest ostrzeżenie zawarte na kartach Pisma św., które przypomina, że człowiek z każdego nierozważnego słowa będzie musiał zdać sprawę przed Bogiem... Rekolekcje są czasem porządkowania życia, wewnętrznej odnowy, wyznaczania odpowiednich kierunków na przyszłość. I dlatego też niniejsza nauka ma służyć dobrze pojętemu procesowi oczyszczania środowiska, oczyszczania powietrza, oczyszczania atmosfery... Bo, mówiąc dość brutalnie, gdyby wszystkie słowa złe, raniące, nieprawdziwe mogły wydawać jakąś woń, to potrzebowalibyśmy doskonale funkcjonujących masek gazowych, aby się nie udusić...!

Każdy dar, jaki otrzymujemy od Stwórcy jest po to, aby go właściwie wykorzystać. Nie inaczej jest z darem mowy. Ale praktyka życiowa pokazuje jak wiele wokół nas słów i niechlubnych praktyk, które trzeba nazwać po imieniu: oszczerstwo, obmowa, plotka... I tym zagadnieniami, chcemy zająć się przy okazji II niedzieli adwentu, która wzywa nas do wyrównywania pagórków, do wypełniania dolin, do prostowania ścieżek dla PANA. Jednym ze sposobów na realizację tego wezwania jest uważne przyjrzenie się temu, w jaki sposób ja sam korzystam z daru mowy, z daru języka – na wszelkich możliwych płaszczyznach. Jeśli nie mam tu sobie nic do zarzucenia – to wspaniale! Ale jeśli jednak mam – to myślę, iż czas adwentu stanowi doskonałą okazję ku temu, aby ten element postępowania naprostować, i tym samym potraktować na poważnie czas radosnego oczekiwania na przyjście Nadchodzącego....

Omawiane dziś zagadnienia stanowią integralną część nauczania Kościoła odnoszącą się do interpretacji VIII przykazania Dekalogu („nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”). Choć oczywiście z tym przykazaniem są związane także inne kwestie, których my tutaj nie poruszymy. Jednym z bardziej ohydnych sposobów złego wykorzystania daru mowy jest oszczerstwo, czyli stwierdzenie sprzeczne z prawdą, które szkodzi reputacji bliźniego. Jest to po prostu zmyślona, nieprawdziwa rzecz dotycząca drugiego człowieka – która w oczywisty sposób ma mu zaszkodzić. Jak pisze ks. Stanisław Witek – pokrewne oszczerstwu jest zniesławienie (rozgłoszenie nieprawdziwego zarzutu albo sprawy mającej charakter tajemnicy prywatnej, co do cech albo postępowania osoby fizycznej, lub moralnej, mogących ją poniżyć w opinii publicznej i narazić na utratę dobrego imienia). Zjawiskiem analogicznym do oszczerstwa jest oczernianie (czynność nieuzasadnionego obciążania w opinii społecznej czyjejś reputacji, zarzutem dopuszczenia się przez tę osobę fizyczną lub moralną znacznego występku, szczególnie o charakterze hańbiącym). Podobne znaczenie ma szkalowanie (chodzi o czynność, zwłaszcza powtarzaną, wysuwania wobec innych ludzi pomówień jakiejś osoby, mających charakter kompromitujący).

Grzechem przeciwko VIII przykazaniu jest także zjawisko noszące nazwę: „obmowa”. Polega ono na, jak czytamy na internetowej stronie ks. dr M. Kaszowskiego, ujawnianiu – bez obiektywnie ważnej przyczyny – wad i błędów drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą (por. KKK 2477; Syr 21,28). Obmowa różni się od oszczerstwa, ponieważ polega na odkrywaniu przed bliźnimi kompromitujących, lecz prawdziwych wad, grzechów itp. Obmowa – która jest mówieniem prawdy (ale bez miłości!) – narusza przykazanie miłości bliźniego, ponieważ godzi w naturalne prawo człowieka do czci, do dobrego imienia i szacunku (por. KKK 2479). Poszanowanie dobrego imienia osób zabrania jakiegokolwiek niesprawiedliwego czynu lub słowa, które mogłyby wyrządzić im krzywdę. Zasada podana przez Chrystusa: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7,12), „pomaga rozpoznać w konkretnych sytuacjach, czy należy ujawnić prawdę temu, kto jej żąda, czy jej nie ujawniać” (KKK 2510).

Warto tak na marginesie tej dzisiejszej nauki rekolekcyjnej, kiedy rozważamy odpowiedzialność za wypowiadane przez nas słowa, przypomnieć sobie tę znaną historyjkę:
„Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł: Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel... Stój, zaczekaj - przerwał mędrzec. - Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita? Jakie to sita? - zapytał przybyły ze zdziwieniem. Tak, drogi przyjacielu, przez trzy sita! Zobaczymy, czy to, co mi zamierzasz oznajmić, przejdzie przez te trzy sita. Pierwszym sitem jest prawda. Czy sprawdziłeś, czy to, co chcesz mi opowiedzieć, jest prawdą? Nie, tego nie sprawdziłem, ja tylko słyszałem i... "A więc tak. W takim razie może sprawdziłeś to sitem dobroci? Rozmówca stwierdził, ociągając się: Nie mogę powiedzieć, aby to było dobre, przeciwnie..
Hm, hm! - przerwał mu mędrzec. - Skoro tak, to zastosujemy trzecie sito: czy uważasz za konieczne opowiadać mi o czymś, co ciebie samego tak podnieca?
Nie, nie uważam tego za konieczne... – odpowiedział. W takim razie - uśmiechnął się mędrzec - skoro to, co chcesz mi opowiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani konieczne, zapomnij o tym i nie obciążaj samego siebie ani mnie takimi rzeczami. Ilu nieprawdziwymi, niedobrymi i niepotrzebnymi sprawami obciążamy siebie, a nieraz tez innych...? Gdy chcesz więc coś komuś przekazać, to dobrze sprawdź czy to jest prawda, potem czy to jest dobre, i wreszcie czy to jest konieczne... Te trzy sita ustrzegą cię przed fałszywymi ścieżkami...

Wreszcie na sam koniec chciałbym, abyśmy wspólnie zastanowili się nad zjawiskiem, które pojawia się już w tytule dzisiejszej nauki – a mianowicie nad plotką. Jest to (niestety!) zjawisko tak mocno obecne w naszej rzeczywistości, że myślę, iż nie w tym wielkiej przesady, gdy mówimy o „imperium plotki”. Taki tytuł nosi książka poświęcona temu tematowi autorstwa Piotra Gajdzińskiego. I tak z historii pamiętamy (albo i nie pamiętamy), że „Ważyka zabił palec Stalina, który spadł z cokołu; czarna wołga porywała dzieci; Anna Jantar została sprzedana arabskiemu szejkowi przez służby specjalne”. Takie między innymi rewelacje niosła „wieść gminna”, czyli plotka. Ta specyficzna forma międzyludzkiej komunikacji może być dla niektórych rozrywką, dla innych - nałogiem, formą „katharsis” z własnej nikczemności, ale również poważną siłą sprawczą w gospodarce a nawet polityce. Praktycznie na co dzień możemy się sami przekonać, jak wielki ferment potrafi wprowadzić najbardziej absurdalna „informacja”. Dzielnie powtarzaj - zawsze się coś przylepi - twierdził Francis Bacon.

Plotka jest definiowana w słownikach językowych jako niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodujące utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a plotkowanie jako tworzenie, rozpowszechnianie plotek. Powszechnie uważa się, że plotka jest synonimem pogłoski, która jest definiowana jako rozpowszechniane, niepewnych, niesprawdzonych wiadomości.

Możemy tutaj przytoczyć jeszcze inne definicje:
             - Nigel Nicholson – „plotka to wartościująca rozmowa o osobie, która nie jest obecna”
             - Klaus Thiele-Dohermann – „plotka to w istocie prawo pięści zastępujące przemoc fizyczną”
             - Jean Noel Kapferer – „plotka ujawnia potrzeby, obawy i obsesje społeczeństwa – jest echem nas samych”.

Plotka – to, mówiąc obrazowo, mniej lub bardziej kontrolowany przepływ „informacji”, zwykle krótkich wiadomości o charakterze szkalującym, bądź prowokacyjnym. W plotce mamy pewien element prawdy, połączony jednak z elementami wymyślonymi, które w miarę rozprzestrzeniania się plotki, mogą urastać do niebotycznych rozmiarów.
Aby skonstruować plotkę potrzebujemy minimalnie trzech osób: osobę oplotkowującą, słuchacza czyli odbiorcę tymczasowego plotki oraz ofiary. Jak czytamy w internetowym magazynie „NoName” istnieją poszczególne rodzaje plotek
a) plotka publiczna - ofiarą jest najczęściej osoba publiczna, czynnie działająca na arenie międzyludzkiej, społecznej albo politycznej.
b) plotka rozrywkowa - najczęściej pojawia się kiedy mamy do czynienia z dużymi grupami plotkującymi (choć trzeba przyznać, że jest to negatywny rodzaj „rozrywki” – bo kosztem innych...)
c) plotka-zemsta - plotka o zdecydowanie złośliwym zabarwieniu, często rozwija się w całą serię plotek wydawanych naprzemiennie przez dwie strony konfliktu
d) plotka celowa (zwana prowokacyjną) - jej zadaniem jest uzyskanie pożądanego efektu, niekoniecznie u ofiary.

Patrząc na to zagadnienie z perspektywy naszej wiary, należy zdecydowanie stwierdzić, iż chrześcijanin  NIE  MOŻE  BYĆ  PLOTKARZEM !!! I dlatego w ramach tegorocznych rekolekcji pragniemy podjąć słuszną walkę z takim stylem postępowania, który buduje i rozszerza to, co możemy nazwać „imperium plotki” – i konsekwentnie mamy dążyć do zwycięstwa. Nigdy nie wolno nam stanąć po stronie tegoż imperium. W rzeczywistości, jest to „kolos na glinianych nogach”, który może być bardzo szybko pokonany, jeśli w to dzieło włączą się wszyscy ludzie dobrej woli, wyrzekając się krzywdzenia innych poprzez słowa! Bo językiem, słowem można skrzywdzić i to bardzo mocno drugiego człowieka. A teologia moralna nieustannie przypomina, że każdą krzywdę należy naprawić, wynagrodzić w odpowiedni sposób – także tę wyrządzoną słowem.

  Ten proces walki z plotkarstwem trzeba zacząć od samego siebie i od najbliższego środowiska, nie pozwalając zdecydowanie na tego typu praktyki. I owszem, może się okazać, że początkowo będziesz osamotniony, może nawet wyśmiany... Może nawet w ten sposób sam staniesz się celem ataku plotkarzy... Ale pamiętaj, że w tym ciemnym tunelu, pełnym kłamstw, intryg, obrzucania się błotem, ktoś musi być tym pierwszym płomykiem prawdy, dobra, szlachetności, odpowiedzialności... Ktoś musi być tą pierwszą zapałką, która daje trochę ciepła, trochę światła, ale ma moc zapalić sobą innych – a wtedy będzie już więcej światła, więcej ciepła, więcej autentycznej miłości... Dlatego walcząc konsekwentnie, w imieniu i z pomocą Chrystusa, z imperium plotki, stajesz się rzetelnym świadkiem Ewangelii, stajesz się takim współczesnym Janem Chrzcicielem, stajesz się krzewicielem Cywilizacji Miłości... Bądź więc taką zapałką, która ma odwagę świecić tam gdzie jeszcze ciemno; bądź taką zapałką, która „podpali” innych, którzy świadomie i z radością do ciebie dołączą; bądź taką zapałką, która sama się spala – dając siebie innym... A zobaczysz, jak wspaniałe przyniesie to efekty... Miej odwagę płynąć pod prąd, bo tylko zdechłe ryby płyną z prądem...

 

Ks. Jacek Staniek SChr.
e-mail: staniek@hotmail.com


Copyright  (c)  2005  Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
Ostatnia modyfikacja:  04-12-2005