Polska_Misja_Katolicka.gif (3325 bytes)

Msze sw. w jez. polskim w Holandii Katechizacja Ogloszenia i informacje Intencje modlitewne Ksiega Gosci
O PMK Amsterdam Szkola PMK Amsterdam Z historii naszej Misji Strony, na ktore warto zajrzec Jubileusz 2000 w Internecie
Co nowego? Katechezy biblijne dla doroslych Nasza mala czytelnia Kronika naszej Misji Polscy duszpasterze w Holandii

Internetowe Rekolekcje Adwentowe *98

REDDOT.GIF (327 bytes) Nauka wstępna, czyli po co "to wszystko"...

 

Wieniec adwentowyInternetowe rekolekcje adwentowe - trzy słowa: tak bardzo różne, a jednocześnie tak ze sobą powiązane.

Najpierw "internet" - rodzaj sieci, dzięki której ludzie na całym świecie w sposób szybki, prosty i stosunkowo tani mogą się porozumiewać i przekazywać ogromne ilości informacji.
Dalej "rekolekcje" - to słowo już zaczerpnięte zostało z "katolickiego" słownika. Odwołując się do jego łacińskich korzeni można powiedzieć, iż jest to zbieranie czegoś od nowa. Zbieranie tego co stanowi istotę naszego życia wewnętrznego.
I wreszcie "adwent" - jako wyjątkowy czas w trakcie całego roku liturgicznego; adwent - jako życiowa postawa; adwent - jako fresk pełen postaci i zdarzeń, które wskazują nieuchronnie na przyjście TEGO JEDYNEGO...
Tak więc poprzez sieć internetową będziemy się starali poskładać w logiczną i piękną całość, to co stanowi nasz najcenniejszy skarb, i będziemy sobie przypominać prawdy podstawowe, które jednak ciągle są zapominane.

Ktoś może spytać: co to za pomysł, aby coś tak świętego jak adwent i coś tak ważnego jak rekolekcje umieszczać w "zasobach internetowych", które nie zawsze są "pobożne" (bardzo delikatnie rzecz ujmując!!!). Otóż sprawa jest dosyć prosta: Pan Bóg daje nam dobre rzeczy, to tylko my ludzie potrafimy z czegoś pięknego uczynić coś ohydnego. Poza tym biorąc pod uwagę mentalność współczesnego człowieka, wymogi nowej ewangelizacji (nowej w sensie formy, bo treść pozostaje ta sama) oraz zbliżanie się milowymi krokami do wielkiego Jubileuszu Roku 2000 nie powinno nikogo dziwić odwołanie się do najnowszych zdobyczy techniki, aby mówić właśnie nie o kim innym ale o Nim - o JEZUSIE.
Myślę, że gdyby św. Paweł żył w obecnej dobie to z pewnością miałby swoją WWW i prowadziłby obszerną korespondencję za pomocą poczty elektronicznej (a listy przecież lubił pisywać...).

Rekolekcje te powstały z myślą o Polakach rozsianych po całym świecie, ale nie tylko... Przecież wymagania wiary, czy się żyje nad Wisłą, Sekwaną, Amazonką czy Renem, są takie same i ta sama wiara nas łączy i ubogaca.
Z pewnością istnieje radykalna różnica między rekolekcjami "żywymi", gdy rekolekcjonista staje twarzą twarz z Ludem Bożym, a kilkoma tekstami umieszczonymi w internecie. Ale jedno nie przeszkadza drugiemu, jedno drugiego nie zastępuje, ale obie te formy się uzupełniają i mogą odegrać niemałą rolę w moim życiu. Wszystko oczywiście zależy od osobistego, wewnętrznego nastawienia. Gdy naprawdę otworzę się na działanie Ducha - to wtedy i komputer może stać się narzędziem ewangelizacyjnym!

Układ naszych rozważań będzie skoordynowany z układem czterech adwentowych niedziel. Podstawą naszych przemyśleń będzie tekst refrenu piosenki Marka Grechuty pt. "Żyj tą nadzieją" ( z płyty: "Krajobraz pełen nadziei"). Oto ów tekst:

"żyj tą nadzieją, co mieli Kolumb albo Bach,
żyj tą radością, dla której Chaplin wdziewał łach,
żyj z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma,
żyj tym oddechem, który maratończyk zna" .

I tak słowa "żyj tą nadzieją co mieli Kolumb albo Bach" będą stanowiły motto I niedzieli adwentu; "żyj z tym uśmiechem, który Mona Lisa ma" - II niedzieli; "żyj tą radością, dla której Chaplin wdziewał łach" - III niedzieli; "żyj tym oddechem, który maratończyk zna" - IV niedzieli.
Oczywiście główną inspiracją pozostaną dla nas czytania biblijne tego okresu liturgicznego.
Poza tym, zgodnie ze starą tradycją, która swe korzenie ma w rodzinnej tradycji niemieckich protestantów, a dziś jest właściwie wspólnym dziedzictwem wszystkich chrześcijan, utworzymy umownie "wieniec adwentowy": każda kolejna niedziela adwentu, a więc i każda kolejna nauka rekolekcyjna będzie jak zapalenie kolejnej świecy na tymże wieńcu - aż przyjdzie Ten, którego z utęsknieniem wyczekujemy.

Zapraszam więc wszystkich chętnych do wspólnego przeżycia tych niekonwencjonalnych rekolekcji, które oby pomogły nam choć w jakimś stopniu przygotować się na spotkanie z Panem.
Jeśli będą jakieś uwagi, prośby, nowe pomysły - jesteśmy otwarci: piszcie do nas, aby ten nowy pomysł rzeczywiście został dobrze wykorzystany.

Zaledwie kilka dni temu obejrzałem (i to dwa razy pod rząd) interesujący film Jerzego Stuhra "Historie miłosne". Właśnie: historie miłosne. Pan Bóg nieustannie zaprasza mnie do takiej historii - historii miłosnej, w pełnym i świętym tego słowa znaczeniu. Jego zaproszenie jest ciągle aktualne. W tegorocznym adwencie przychodzi ono do mnie po raz kolejny. A p o c o te rekolekcje - po to bym wreszcie to zaproszenie dostrzegł, docenił, przyjął i z niego skorzystał.

"Jeśliś tego nie zrobił, to zrób zaraz koniecznie. Weź arkusz formatu A4 i napisz: PRZEPRASZAM, REMANENT. Następnie wywieś go na drzwiach swojego pokoju lub połóż na biurku. A najlepiej powieś na sobie. W ten sposób uzyskasz czas dla siebie. W ciszy, zadumie, w milczeniu odnajdziesz siebie, człowieka, Boga i Jego miejsce w tobie" (ks. W. Niewęgłowski).

I choć będziesz czytał te teksty, będziesz oglądał obrazy, to pamiętaj, że "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" (jak mówił Lis do Małego Księcia).
"Zbudź się o śpiący i powstań z martwych a zajaśnieje ci Chrystus" (Ef 5, 14).

Tak więc zaczynamy coś nowego, zaczynamy w Imię Boże. Ten Bóg zna twoje "wczoraj" - powierz Mu swoje "dzisiaj" - a On zatroszczy się o twoje "jutro". Zaczynamy w Imię Boże...

Ks. Jacek Staniek SChr.
e-mail: staniek@hotmail.com


Copyright  (c)  1998 Polska Misja Katolicka AmsterdamList do PMK Amsterdam
Ostatnia modyfikacja:  01-04-2001