Internetowe Rekolekcje Adwentowe 2011

dla Polonii i nie tylko....

"SEKRET WIARY.
BEZ LĘKU WOBEC KRYTYKI I PRZECIWNOŚCI
– CZYLI JAK Z ODWAGĄ I RADOŚCIĄ
PRZYJĄĆ ORĘDZIE Z BETLEJEM"

Adwent 2011

II Niedziela Adwentu

Ile w nas zostało Chrystusa?
- czyli Adwentowy rachunek sumienia

Ks. dr Marek Grygiel SChr. - Lublin-Poznań
e-mail: marek.gryg@gmail.com

 

W poprzednich rozważaniach nakreśliliśmy kondycję duchową współczesnego świata, doszliśmy do wniosku, że świat coraz częściej dystansuje się od Ewangelii, a człowiek zamiast wsłuchiwać się w głos Boga, zaczyna podważać Jego naukę i konkurować z Nim. Podaliśmy kilka symptomów tej swoistej „choroby”, która niestety zaczyna dotykać także ludzi spod znaku Chrystusa.

Dziś chciałbym wszystkich uczestników naszych rekolekcji zaprosić do podjęcia refleksji: jaką postawę człowiek wierzący, katolik, przyjąć ma wobec krytyki i przeciwności? Otóż należy przede wszystkim odpowiedzieć sobie w jakiej kondycji jest moje chrześcijaństwo. Czy jest tylko „fasadą” odnawianą dwa razy do roku, kiedy trzeba pojawić się w kościele na rezurekcję, pasterkę lub poświęcenie pokarmów? A może to tylko obrzędowość, tradycja, nawiązanie do religii naszych Ojców?

Odpowiedź jest bardzo ważna. A więc zanim zmierzę się z falą krytyki, z przeciwnościami, najpierw muszę zmierzyć się z samym sobą. Zejść w najgłębsze pokłady mojego serca i spróbować udzielić odpowiedzi – czy rzeczywiście wiara w moim życiu jest najważniejsza? Spróbujmy, to nie jest łatwe. Wielu ludzi nie chce otwierać swojego serca, boją się poznać prawdy o sobie. Jeżeli w Nas zabraknie pogłębionej wiary, opartej przede wszystkim na sakramentach świętych, lekturze Pisma Świętego i życiu zgodnym z przykazaniami – to prędzej czy później nasza wiara wypłowieje, stanie się tylko zbiorem wymagań, zakazów i często „nieludzkich” nakazów. Tak pojmowana wiara, stanie się rzeczywistością nie do zniesienia. A życie będzie ciągłą walką rozpiętą między kolejnymi wyrzutami sumienia a pokusą oferującą życie bez stresu, bez wymagań, bez wartości.

Apologia chrześcijaństwa – czyli obrona naszej wiary przed fałszywą krytyką i błędną nauką, będzie miała sens jeśli sami zdecydujemy się bezwarunkowo oddać w ręce Chrystusa. Bóg, który zachęca nas dzisiaj do przygotowania drogi Chrystusowi, chce żeby ta droga służyła także nam. Dlatego musimy dołożyć wszelkich starań, aby zbudować solidną drogę, taką która przetrwa nawet najcięższe obciążenia. Tylko na takiej drodze, solidnej i mocnej spotkamy Chrystusa. Droga, o której mówimy jest wyboista, kręta, ale też bardzo długa. Powinna przebiegać przez wszystkie dziedziny naszego życia. Dlatego nie zamykajmy swojej wiary w czterech ścianach naszych pięknych świątyń. Wielu ludzi ogranicza kontakt z Bogiem do niedzielnej Eucharystii. Po wyjściu z kościoła przestają myśleć o Bogu i żyją jak im się podoba. A póki co wiara jest rzeczywistością, która powinna przenikać całe nasze życie, każdy jego wymiar: osobisty, rodzinny, wspólnotowy. Chrystusa nie możemy zamykać w kościele. Jak często brakuje w naszych rozmowach odniesień do naszej wiary. Wychodząc ze świątyni po niedzielnej Eucharystii bardzo rzadko rozmawiamy o usłyszanym Słowie Bożym. W naszych rozmowach dotyczących wiary, sprowadzamy ją często do poziomu kościoła – instytucji, przedstawianej w kontekście kolejnych skandali. Pozwolić Chrystusowi wejść w każdą przestrzeń naszego życia, nie wydzielać mu miejsc i obszarów zostawiając dla siebie wolne od Niego przestrzenie. W ten sposób nasze życie, nabierze innego wymiaru.

Dlatego trzeba w czasie tych rekolekcji wrócić do samego początku i zapytać:

Ile w nas zostało Chrystusa? Ile w nas zostało Chrystusa z sakramentu chrztu świętego? Nasi rodzice przed laty przynieśli nas do świątyni, kierowani wiarą i natchnieniem Ducha Świętego zdecydowali się ofiarować nas Bogu. Co z tego zostało? Może tylko metryczka chrztu świętego, czy pamiętam datę chrztu? To bardzo ważne, odnowić w sobie świadomość chrztu świętego. Świadomość swoistej identyfikacji. Jestem ochrzczony, więc należę do Chrystusa.
Ile w nas zostało Chrystusa z sakramentu Eucharystii. Gdzie podział się ten entuzjazm, kiedy z radością w majowym słońcu śpiewaliśmy „Oto jest dzień, który dał nam Pan …”?
Czy z takim samym zapałem przystępuje dziś do „ stołu Pańskiego”? Jak dziś wygląda moje życie eucharystyczne?
Pytamy dalej: co z sakramentem pokuty i pojednania, czy nie dołączam przypadkiem do tych, którzy zapomnieli o potrzebie tego sakramentu i często ulegają pokusie twierdząc: „ że skoro nikogo nie zabiłem i nic nie ukradłem to nie mam grzechu i nie potrzebuję się spowiadać”. Ile we mnie zostało tej świadomości grzechu i miłosiernego przebaczenia?
Ile w nas pozostało darów Ducha Świętego z sakramentu bierzmowania, czy w trudnych życiowych momentach przywołujemy obecności Ducha Świętego? Kierujemy się jego natchnieniami podczas modlitwy i medytacji?
Małżonkowie mogą dziś spróbować udzielić sobie odpowiedzi: ile w nich zostało Chrystusa z sakramentu małżeństwa kiedy przed laty ślubowali sobie miłość, wierność, uczciwość i to, że pozostaną razem do końca swoich dni? Ile miłości pośród nienawiści, ile wierności pośród rozlicznych zdrad? Rozpadające się małżeństwa to przecież plaga naszych czasów.

Można w tym kluczu pytać dalej. Ważne są odpowiedzi. To one pozwolą nam określić czy należę do Chrystusa i czy jestem Chrystusowy. Jeśli nie to do kogo należę...?
Pozytywna odpowiedź, świadczy o naszym zaangażowaniu w wiarę. Nie możemy dawać odpowiedzi połowicznych, mało wyraźnych, bliżej nieokreślonych. Jednoznaczna odpowiedź, mimo naszych niedociągnięć, grzechów i upadków może wyzwolić w człowieku siłę potrzebną do odrzucenia lęku.

Spróbujmy bliżej w tym adwentowym czasie przyjrzeć się Bogu. Ojciec Święty Benedykt XVI podczas spotkania z młodzieżą w obiektach sportowych St Mary’s University w Twickenham, 17 września 2010 r. powiedział: „Gdy bliżej go poznacie [Boga] zorientujecie się, że będziecie chcieli oświecić nieco Jego nieskończoną dobrocią wasze własne życie. Pociągnie was praktykowanie cnoty. Zaczniecie spostrzegać chciwość i egoizm, a także inne grzechy takimi jakimi naprawdę są, niszczące i niebezpieczne tendencje, które powodują głębokie cierpienie, i będziecie chcieli uniknąć wpadnięcia w tę pułapkę. Zaczniecie współczuć z ludźmi, którzy przeżywają trudności i będziecie podejmować wysiłek by im pomóc. (...) Szczęście to coś czego wszyscy pragniemy. Ale jedną z największych tragedii współczesnego świata jest to, że wielu ludzi nigdy nie znajduje szczęścia, ponieważ szukają go w złych miejscach. Klucz do szczęścia jest bardzo prosty - prawdziwym szczęściem jest odnalezienie Boga. Musimy mieć odwagę, aby całkowicie zaufać Bogu, nie pieniądzom, karierze, sukcesowi czy relacjom z innymi, ale Bogu. Tylko On może zaspokoić najgłębsze pragnienia naszego serca”.

Wezwanie do nawrócenia usłyszane dziś w Ewangelii nie może w nas budzić lęku. Ma nas napawać nadzieją, a nie lękiem. Izajaszowe wezwanie: „Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki” (Mk 1,1-8). To przede wszystkim wołanie o przygotowanie się na działanie Boga w naszym życiu.

W tym przygotowaniu pomocna jest Maryja, główna bohaterka Adwentowego oczekiwania. Złożyła w Bogu nadzieję wiedząc, że na Bogu się nie zawiedzie. I rzeczywiście jej wiara przechodząc nawet najtrudniejsze chwile, kiedy stała pod krzyżem, nie oparła się pokusie rozpaczy i zniechęcenia. Nie zwątpiła, bo w jej pamięci tkwiły jeszcze słowa usłyszane w czasie zwiastowania: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37). Popatrzmy, w czym lub kim pokładamy nadzieję: w karierze za wszelką cenę, w pieniądzu, w nowoczesnych poglądach, pseudo wartościach, a może w ludziach, którzy medialnie propagują budowę „lepszego świata” bez Boga? Prośmy Maryję, aby nam pokazała w kim złożyć naszą nadzieję.

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ks. dr Marek Grygiel SChr. jest kapłanem Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Jest pracownikiem naukowym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Lublinie, zatrudnionym na stanowisku adiunkta przy Katedrze Historii Kościoła w XIX i XX w. Jest ponadto wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Chrystusowców w Poznaniu oraz w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie. Od października br. pełni obowiązki v-ce dyrektora Konwiktu Księży Studentów i Profesorów KUL.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

 

>>> powrót do strony głównej Rekolekcji <<<