Internetowe Rekolekcje Adwentowe 2011

dla Polonii i nie tylko....

"SEKRET WIARY.
BEZ LĘKU WOBEC KRYTYKI I PRZECIWNOŚCI
– CZYLI JAK Z ODWAGĄ I RADOŚCIĄ
PRZYJĄĆ ORĘDZIE Z BETLEJEM"

Adwent 2011

IV Niedziela Adwentu

Być człowiekiem – najpiękniejszy gest Boga

Ks. dr Marek Grygiel SChr. - Lublin-Poznań
e-mail: marek.gryg@gmail.com

 

Kończąc nasze Adwentowe zamyślania wkraczamy w bezpośredni czas przygotowania do obchodów Bożego Narodzenia. Ci wszyscy, którzy poważnie potraktowali ten szczególny czas czują coraz większe napięcie i swoiste podekscytowanie faktem, że „dzień ten jest już blisko”. Natomiast Ci wszyscy, którzy nie przeżywali Adwentu, nie poczuli „smaku” oczekiwania, z pewnością czują się zmęczeni i rodzi się w ich sercach lęk o to, czy zdążą z przygotowaniami na święta.

Perykopa ewangeliczna przewidziana na dzisiejszą niedzielę, ukazuje nam dobrze znaną scenę Zwiastowania Bożego Narodzenia Najświętszej Marii Pannie. Maryja pierwsza weszła na drogę Adwentu, dlatego od niej możemy czerpać inspirację jak dobrze wykorzystać czas oczekiwania. „Fiat” wypowiedziane w nazaretańskim domu przenosi się na wszystkie nasze życiowe decyzje, które wymagają interwencji Boga. Jednak postawa Maryi uczy nas czegoś więcej. Jej zaufanie Bogu, pokorna służba, towarzyszenie Jezusowi aż po krzyż – uczy nas, że nie ma w życiu drogi na skróty, trzeba dzień po dniu kroczyć wyznaczonymi drogami, bez omijania zarówno radosnych uniesień jak i trudnych doświadczeń.

Kończymy nasze rekolekcyjne rozważania. Staraliśmy się w tym czasie przede wszystkim otworzyć swoje serca na działanie Bożego Ducha, dokonać analizy swojego życia w świetle Bożego Słowa. To wszystko po to, aby umieć ocenić dobrze otaczającą nas rzeczywistość, aby włączyć w sobie pewnego rodzaju krytycyzm, aby jednoznacznie umieć odróżniać dobro od zła, aby w końcu posiadając odwagę umieć odrzucać wszelkie pokusy związane ze zwątpieniem. Dokonując diagnozy, wskazując symptomy, a przede wszystkim umocnieni Słowem Boga, z chrześcijańską nadzieją chcemy spoglądać w przyszłość. Posiadając „sekret wiary” nosząc w sercu chrześcijańskie wartości, odrzucając zło, karmiąc się Eucharystią jesteśmy w stanie przyjąć bezkompromisowo i z całą odpowiedzialnością orędzie z Betlejem. Cóż to za orędzie?

Betlejemskie orędzie to prawda o człowieku, o jego godności. Bóg uniża się tak bardzo, że sam staje się człowiekiem. To zaszczyt, wyróżnienie, nobilitacja gatunku ludzkiego. Bóg, który kosmos trzyma w ręku przychodzi, aby w „garstce ciała” zmieścić swoją odwieczną miłość. A zatem tajemnica betlejemskiej nocy to przesłanie o człowieku i do człowieka. Sponiewierani pierworodnym grzechem, „zadławieni” wolnością, oszukani przez Złego nie pozostajemy sami. Przychodzi nowy Adam, Jezus Chrystus aby nadać nam nieco inny kształt, aby na nowo ukazać nam prawdę „wielką i świętą rzeczą jest być człowiekiem”. Ta prawda pozwoli nam odrzucić lęk, i mimo często beznadziejnych sytuacji życiowych odkryć na nowo, że każdy z nas jest dobry, że szatan może latami na nasze serca wylewać sterty brudów, okrutnych pragnień, podstępnych myśli, ale w rzeczywistości nie może zabić w nas tego dobra, które gdzieś tam na dnie istnieje. Umocnieni Słowem Bożym i Adwentową nadzieją zechciejmy ten pozostały nam czas dobrze wykorzystać. Abyśmy zasiadając do wigilijnego stołu, rzeczywiście poczuli istotę tych świąt.

Jak wykorzystać ten czas? Nie „wygaszać modlitwy”, mimo zabiegania i świątecznych porządków znaleźć czas na spotkanie z Bogiem. Może jeszcze bardziej intensywnie przylgnąć w modlitwie do Chrystusa, może zrodzą się jeszcze jakieś pytania. Mamy prawo pytać, człowiek wierzący ma prawo pytać. Ale odpowiedzi trzeba szukać przede wszystkim u Jezusa. Często szukamy pomocy, pytamy wróżek, współczesnym szamanom stawiamy pytania jak żyć? A zapominamy, że spotkanie na modlitwie może dać nam odpowiedź na najbardziej naglące pytania. Może ktoś powiedzieć: „jaka modlitwa?”, skoro Bóg nie odpowiada, milczy już wiele lat. Ktoś kiedyś powiedział, że „Bóg przychodzi po ludzku pięć minut za późno, ale zawsze zdąży”. I może tak często jest, że wydaje nam się, iż sytuacja jest beznadziejna, były modlitwy, zamawiane Msze św. a Bóg milczał. I nagle może w najmniej oczekiwanej chwili sytuacja ulegała zmianie.

Papież Benedykt XVI podczas ostatniej środowej audiencji (14.12.2011 r.) powiedział, że „w modlitwie błagalnej do Pana nie powinniśmy spodziewać się natychmiastowego spełnienia tego, o co prosimy, naszej woli, ale raczej powierzyć się woli Ojca, odczytując każde wydarzenie w perspektywie Jego chwały, Jego planu miłości, często dla naszych oczu tajemniczego. Dlatego w naszej modlitwie prośba, uwielbienie i dziękczynienie powinny łączyć się ze sobą, nawet wtedy, gdy nam się wydaje, że Bóg nie odpowiada na nasze konkretne oczekiwania”. Ojciec Święty zaznaczył, że poprzez swoją modlitwę Jezus pragnie prowadzić do wiary, do całkowitego zaufania Bogu i Jego woli i chce ukazać, że ten Bóg, który tak umiłował człowieka i świat, że zesłał Swego Jednorodzonego Syna (por. J 3,16), jest Bogiem życia, jest Bogiem, który niesie nadzieję i jest w stanie odwrócić sytuacje po ludzku niemożliwe.

Co jeszcze możemy zrobić aby poczuć charakter tych świąt? Biorąc do ręki biały opłatek musimy pamiętać, aby rozluźnić zaciśnięte pięści. Tyle niepotrzebnych słów, które ranią, tyle rodzinnych i sąsiednich kłótni, zaniedbanych relacji. Możemy zastawić świąteczny stół, kupić najpiękniejszą choinkę, włożyć najbardziej odświętne ubranie, czy ofiarować najbardziej wyszukany prezent, ale jeśli zabraknie w nas miłości, jeśli łamiąc opłatek nie złamiemy swojego serca pełnego nienawiści i „jadu”, to z pewnością trudno będzie usłyszeć orędzie z Betlejem. Przeprosić, wyciągnąć dłoń – może po latach milczenia i wzajemnej ignorancji – spróbować wyjść naprzeciw. To może być konkretny owoc tego Adwentu.

Niech nie zabraknie w nas także w tych dniach szczególnej troski o ubogich, o tych, którzy z różnych powodów nie wytrzymują tempa przemian i popadli w nędzę. Rozejrzyjmy się wokół nas, podzielmy się tym, co mamy, niech to puste miejsce przy stole nie będzie tylko symbolicznym, związanym z tradycją znakiem, ale może właśnie konkretnie wyrażoną w sposób materialny pomocą ubogim. Betlejemska noc, zgromadziła wokół Chrystusa tych najbardziej ubogich, orędzie dotarło najpierw do pasterzy – nie zapominajmy o tym. Dziś wielu ludzi przeżywa w swoich sercach mrok i chłód stajni – ludzie opuszczeni, bezdomni, cierpiący. Kolejnym gestem należy ogarnąć tych, którzy czują się wyalienowani z tzw. „nowoczesnego świata”. Coraz mniej dla nich miejsca, wyprasza się ich z kolejnych obszarów życia. To wszyscy prześladowani za wiarę chrześcijanie, zarówno z krajów odległych, jak i ci, którzy z powodów swoich chrześcijańskich poglądów tracą pracę, poczucie sprawiedliwości w zachodniej cywilizacji. Wierzymy, że każdy, kto przyjmuje swoje własne człowieczeństwo i człowieczeństwo innych, szczególnie tych słabych, uciemiężonych i robi to odpowiedzialnie i z wdzięcznością – już przez samo to spotyka się z Bogiem. Bóg jest zawsze tam, gdzie jest człowiek i właśnie ta nadzieja stanowi istotne przesłanie bożonarodzeniowej wiary. Także z tego względu jesteśmy wezwani i spoczywa na nas obowiązek bronić wielkości i godności człowieka. Zauważmy, że wszechmocnemu Bogu powodzi się tutaj na ziemi nie lepiej niż nam, przypada mu dola nas wszystkich. Ale bycie człowiekiem musi być czymś przeogromnym, skoro Bóg chce być człowiekiem. I to jest ten najpiękniejszy gest Boga. Gest, który błogosławiony Jan Paweł II określił mianem „uścisku Boga i człowieka w Chrystusie, który nigdy nie zostanie rozerwany”.

Kończąc nasze rozważania pragnę wszystkim uczestnikom Adwentowych Rekolekcji 2011 roku podziękować za modlitewne towarzyszenie, wszelkie przejawy życzliwości otrzymywane drogą e-mailową, a przede wszystkim złożyć serdeczne życzenia. Niech każdy z Was postara się w te świąteczne dni odkryć na nowo Boga w swoim życiu. Niech w ciszy wigilijnej nocy dotrze do nas wieść absolutnie szokująca: o tym, że w Bożym sercu jest szczególne pragnienie, pragnienie, które tych, co zwątpili powali z nóg, pragnienie bycia człowiekiem. Bóg staje się jednym z nas. „Słowo stało się ciałem i zamieszkało pośród nas”. Ciepłych rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. A w prezencie pozwólcie, że pozostawię Wam obok modlitwy autorski wiersz mojego Mistrza ks. prof. dr hab. Jana Walkusza – dyrektora Instytutu Historii Kościoła KUL.

Opłatek, czyli nowa nadzieja

Tak łatwo opłatek wziąć z wigilijnego stołu
biały jak miłość
bo nie do końca wyśpiewana
ukryć wzruszenie w melodii anielskiej kantyczki
w życzeniach powiedzianych dla świętego spokoju

Panie –
ja nie potrafię tak szybko
chleba zamienić na słowa
że aż nic nie znaczą
bo – widzisz – są tu tacy
którym w białych okruchach
zanieść trzeba przeproszenie
znakiem łzy niezgrabnej więc prawdziwej
żeby pamięć nie bolała tak mocno
Dla innych ten opłatek
dziękuję oznacza
bo byli wtedy kiedy najbardziej potrzebni
tłumaczyli innych
nigdy siebie
i zawsze mieli czas aż do końca
A SŁOWO CIAŁEM SIĘ STAŁO

Jeszcze został fragment wigilijnego chleba
w kształcie serca
tak się po prostu odłamał
- to dla tych
którym nic nie trzeba mówić
podejść jeno na bliskość wspomnienia
popatrzeć w oczy jak w świąteczną szopkę
i dokończyć pacierz na paciorkach tajemnicy
- przecież oni już resztę wiedzą
Panie –
pozwól mi zdążyć podzielić Twój chleb
jeszcze przed północą
zanim Niebo i Ziemia
ucałują się świętym pocałunkiem pokoju
i proboszcz wyjdzie z pasterką
aż na brzeg ołtarza
gdzie Bóg i Człowiek
Tajemnica i Wiara
Słowo i Ciało

Więc jeszcze nie jest za późno

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ks. dr Marek Grygiel SChr. jest kapłanem Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Jest pracownikiem naukowym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Lublinie, zatrudnionym na stanowisku adiunkta przy Katedrze Historii Kościoła w XIX i XX w. Jest ponadto wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Chrystusowców w Poznaniu oraz w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie. Od października br. pełni obowiązki v-ce dyrektora Konwiktu Księży Studentów i Profesorów KUL.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

 

>>> powrót do strony głównej Rekolekcji <<<