Internetowe Rekolekcje Adwentowe 2012

dla Polonii i nie tylko....

„PANIE, PRZYMNÓŻ NAM WIARY !” (Łk 17,5)
Adwent 2012

I niedziela Adwentu

Ks. dr Waldemar Matusiak SChr. - Houston (USA)
e-mail: fr.waldemar@gmail.com

 

Naszym przewodnikiem podczas rekolekcji internetowych będzie Słowo Boże, a przede wszystkim Ewangelia odczytywana w kolejne niedziele adwentu. Warto zatem czytanie każdego rozważania rozpocząć od lektury Ewangelii. Może w tym pomóc portal www.brewiarz.pl. Korzystającym z innych, przede wszystkim drukowanych źródeł przypominam, że wraz z wejściem w I niedzielę adwentu rozpoczęliśmy nowy cykl czytań niedzielnych, tzw. rok C.

Pierwszy obraz, jaki nam się pojawia na samym początku adwentu i nowego roku liturgicznego jest przerażający. Jezus mówi uczniom o nadzwyczajnych znakach na niebie i na ziemi oraz o wielkiej trwodze całych narodów, o prawdziwej apokalipsie. „Ludzie mdleć będą ze strachu” (Łk 21, 26). Zwróćmy uwagę, że przez tę wstrząsającą wypowiedź, Jezus zachęca nas do czujności, do obserwacji tego, co się dzieje wokół nas, do umiejętności odczytywania „znaków czasu”. Ta myśl natomiast naprowadza nas na obecny Rok Wiary. Jak wiadomo został on ogłoszony w 50. rocznicę Soboru Watykańskiego II. W historii Kościoła sobory zazwyczaj zwoływano w sytuacji pojawienia się jakiegoś poważnego zagrożenia dla wiary, na przykład, gdy zaczęto głosić, że Jezus nie był Bogiem, albo, że nie był człowiekiem, albo gdy powstał kryzys związany z protestantyzmem. Przed Soborem Watykańskim II niczego takiego nie było, a główną ideę bł. Papieża Jana XXIII zwołania kolejnego soboru oddaje jedno tylko słowo: „aggiornamento”, czyli uwspółcześnienie. Uwspółcześnienie Kościoła, jego życia, praktyki, języka... Uwspółcześnienie to zakłada wsłuchiwanie się w to, co mówi czy czym żyje świat. W toku obrad soborowych idea ta znalazła odbicie w nauce o „znakach czasu”, które Kościół, a więc każdy chrześcijanin winien odczytywać w świetle Słowa Bożego. Sobór uczy, że „Kościół zawsze ma obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je w świetle Ewangelii, tak, aby mógł (...) odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące sensu życia” (KDK 4).

Dzisiaj najważniejszym źródłem dostarczania informacji o znakach czasów są media - potężny i przemyślany przemysł, który stał się częścią życia i myślenia niemal każdego człowieka na ziemi. Pewien z profesorów akademickich pisał jakiś czas temu, że dzisiejsza młodzież lubi podkreślać swoją niezależność i indywidualizm, ale wystarczy trochę wsłuchać się w to, co mówią, żeby rozpoznać wyrecytowane całe długie zdania usłyszane w telewizji. Wypowiadając się na bieżące wydarzenia, zjawiska, politykę, rezygnujemy z niezależnego myślenia. Zamiast tego recytujemy czyjeś słowa z porannej audycji telewizyjnej lub radiowej. To jest zaledwie czubek góry lodowej. Bowiem za tymi skopiowanymi i przyjętymi za swoje poglądami idzie coraz głębiej sięgająca budowa naszych postaw, w których nie liczy się żaden autorytet poza mediami. Internautka w jednym z powiatowych miast w Polsce, w Wigilię Bożego Narodzenia dokonała pełnego oburzenia wpisu zbulwersowana tym, że na opakowaniu opłatka znalazła opis polskiej wigilii. „A co mi tam ksiądz będzie mówi jak ma wyglądać wigilia” – grzmiała. Jeżeli nabyła ten opłatek w kościele, to można przypuszczać, że była katoliczką, ale już nieuznającą nauczycielskiej misji Kościoła, wykonywanej przez jego kapłanów.

We wstępnej nauce tych rekolekcji cytowaliśmy słowa Jezusa z procesu przed Piłatem. „Ci, co są z prawdy, słuchają głosu Mego” (J 18, 37). Teraz warto zmierzyć się z pytaniem na ile jestem wrażliwy, otwarty i gotowy do wsłuchania się w głos Jezusa? Jaką „dawkę” Jego głosu dopuszczam do siebie każdego dnia? A gdyby ją porównać z „dawką” głosu mediów, jakie byłyby to proporcje? Kto jest większy, kto stanowi dla mnie większy autorytet? Kto najmocniej kształtuje moją postawę, wybory, myślenie? Czy ten, który jest Prawdą (por. J 14, 6) czy raczej dziennikarz albo tzw. „celebryta”? Wreszcie, czy nie miał racji bł. Papież Jan Paweł II zadając niegdyś retoryczne pytanie: „czy człowiek, który patrzy na telewizję widzi siebie?” Czy oglądając poranny program z instrukcją o tym, jak obchodzić się z ostrygą „widzimy siebie”? Czy to rzeczywiście nasz problem?

W podejściu do środków masowego przekazu Kościół nie zajmuje jednak negatywnej postawy. Uważa je wręcz za narzędzie promocji autentycznej kultury. Jednak uczy także chrześcijan, aby umieli dokonywać odpowiednich wyborów, dystansu i równowagi. Tę umiejętność Jan Paweł II nazwał „kulturą mądrości” (por. Orędzie na XXXIII Światowy Dzień środków Społecznego Przekazu, 1999).

W dalszej części Ewangelii Jezus kieruje naszą uwagę na samych siebie. Zachęca do tego, o czym wspominaliśmy w nauce wstępnej. Zawsze wtedy, gdy dzieje się coś wokół mnie, albo dostrzegam jakiś problem, powinienem dokonać osobistej refleksji nad samym sobą. Pamiętamy? Powinniśmy sprawdzić czy „myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem" nie przyczyniłem się do tego stanu rzeczy. W Ewangelii I niedzieli adwentu Jezus mówi: „uważajcie na samych siebie” (Łk 21, 34), po czym prosi o dokonanie rachunku sumienia. To powinno stanowić istotny element naszej wspólnej wędrówki rekolekcyjnej. Jak wiadomo rekolekcje to czas zbierania. W ciągu całego roku, wśród tylu wydarzeń mogliśmy zgubić coś, co jest istotne dla naszej wiary. Rekolekcje są zaproszeniem do tego, by to odnaleźć i odzyskać. Warunkiem osiągnięcia tego celu jest odkrycie tego punktu w naszym sumieniu i doprowadzenie do uzdrowienia go w sakramencie pokuty i pojednania. Jeden z najbardziej popularnych świętych XX wieku, o. Pio miał tylko jedną receptę dla setek ludzi, którzy go odwiedzali każdego dnia: „Idź do spowiedzi!”. Zatem wezwanie „idź do spowiedzi!”, uznajmy za najważniejszy cel tych spotkań. Będzie to także jakaś forma realizacji programu Roku Wiary, jaką zaproponował Papież Benedykt XVI w dniu jego inauguracji: „W ten więc sposób możemy przedstawić sobie Rok Wiary: pielgrzymkę na pustyniach współczesnego świata, w której trzeba nieść tylko to, co istotne, ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy, ani dwóch sukien, jak mówi Pan apostołom posyłając ich na misję” (homilia z 11.10.2012).

 

>>> powrót do strony głównej Rekolekcji <<<